Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Giżycku radna Małgorzata Czopińska poruszyła temat, który od tamtej chwili nie schodzi z ust mieszkańców. Zapytała bowiem, czy miejski pracownik mógł wykonywać prywatne polecenie przełożonego, a także jakie są okoliczności zdarzenia drogowego, o którym wcześniej informowały lokalne media.
Burmistrz Giżycka, Ewa Ostrowska, odpowiedziała, że o sprawie słyszy po raz pierwszy i że nikt jej oficjalnie o niej nie informował. Zabrakło jednak – jak podkreślają komentujący – kluczowego zdania: że sprawa zostanie wyjaśniona, a mieszkańcy otrzymają oficjalne stanowisko.
To właśnie ten brak reakcji sprawił, że inicjatywę przejęli sami mieszkańcy. Jeden z nich złożył do Prokuratury Okręgowej w Olsztynie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu karnego.
Co mówi art. 231 § 1 k.k.?
Przepis ten dotyczy funkcjonariusza publicznego, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego albo prywatnego. Grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności. Warto jednak pamiętać, że samo wskazanie artykułu w zawiadomieniu nie oznacza, że doszło do przestępstwa – to prokuratura oceni, czy istnieją podstawy do dalszych czynności.
Prywatny wyjazd służbowym samochodem?
Z treści zawiadomienia wynika, że jego autor podejrzewa, iż pracownik Ekomariny miał otrzymać polecenie wyjazdu samochodem wykorzystywanym przez Pełnomocnika Burmistrza Giżycka ds. sportu i zdrowia w jego prywatnej działalności gospodarczej. Cel tego wyjazdu miał nie być związany z obowiązkami wykonywanymi w miejskiej jednostce.
Wcześniej lokalne media informowały o wypadku z 28 sierpnia na trasie Skop–Tros, w którym uczestniczyły Volkswagen i BMW, a 10-letnie dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem LPR do szpitala. Zaznaczano wówczas, że nie udało się potwierdzić, czy którykolwiek z uczestników zdarzenia był miejskim pracownikiem ani czy wykonywał polecenie przełożonego.
Pozostają więc pytania: Czy w czasie, którego dotyczy zawiadomienie, pracownik zgodnie z dokumentacją pozostawał w pracy? Kto wydał polecenie wyjazdu i jaki był jego cel? Czy wyjazd miał związek z obowiązkami w Ekomarinie? Kiedy władze miasta dowiedziały się o sytuacji i czy podjęły czynności wyjaśniające? Czy zabezpieczono dokumentację dotyczącą grafiku i czasu pracy?
Zawiadomienie zostało złożone – teraz jego treścią zajmą się właściwe organy. Mieszkańcy Giżycka czekają jednak na oficjalne stanowisko burmistrz. Jak podkreślają, tak poważna sprawa nie powinna kończyć się na słowach: „nikt mi oficjalnie nie zgłosił”. Mają prawo wiedzieć, jak było naprawdę.
Źródło: Osiedle Wilanów – Miasto Giżycko
Fot. facebook.com

